• Wpisów:13
  • Średnio co: 64 dni
  • Ostatni wpis:1 rok temu, 19:27
  • Licznik odwiedzin:2 887 / 904 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Hej ludzie Tak dzień pierwszy wyzwania już za mną nastrój i nastawienie spoko pomimo faktu, że mam comiesięczne damskie dolegliwości to jest na prawdę znośnie o dziwo



No to teraz może to co dziś zjadłam

Śniadanie: Omlet orkiszowy około 424 kcal
Łyżka cynamonu, 60g płatków orkiszowych, 2 białka z jaj kurzych, banan, jogurt naturalny 1,5% 200g (wszystko miksuję, ale zostawiam połowę jogurtu do posmarowania by nie było za sucho od góry )

II Śniadanie: około 261 kcal
3 kostki gorzkiej czekolady i rogalik drożdżowy babcinej roboty <3 (tak zjadłam i nikt mi nie zabroni można? Można! poza tym byłam u babci, a jej odmówić nie można )

Obiad: około 520 kcal
Pierś z kurczaka 90g, ryż brązowy 95g, jogurt naturalny 1,5% 40g, zioła prowansalskie 10g, szczypiorek 15g, mozzarella light 30g, (pierś z kurczaka miele i dodaje do niej posiekany szczypiorek oraz pokrojoną w kawałki mozzarellę, formuję kotlety smażę bez tłuszczu, jogurt naturalny mieszam z ziołami prowansalskimi i otrzymuję sos, ryż gotuję, wszystko wykładam na talerz, a sosem polewam ryż )

Podwieczorek: około 80 kcal
Nektarynka, wafel ryżowy

Kolacja: około 270 kcal
Serek wiejski lekki 200g (odsączam z tej śmietanki )
dodaję do niego domowej roboty dżem z agresto-porzeczki około 10g i oczywiście 4 wafle ryżowe <3

Łącznie: 1555 kcal W: 220g B: 89g T: 32g

Noo za dużo węgli ale no co zrobisz jak nic nie zrobisz gdyby nie wizyta u babci to byłoby znośnie i pewnie bardziej podbiłabym białko, bo miałabym do dyspozycji więcej kalorii z węgli



A co do treningu to:
Rozgrzewka: 5 min na skakance i ćwiczenia rozciągające do treningu nóg i pośladków
Trening właściwy:
No nie zaszalałam, bo zrobiłam 10 min trening od Fit.Lovres na nogi i 10 min na pośladki
Rozciąganie 30 min do szpagatu
Cardio: 10 min skakanka i 10 min szybki interwał na rowerku



Tak nie zaszalałam z treningiem, ponieważ dopiero czekam na moje kochane obciążenia 2x 5kg (talerze) a wtedy polecą hip trusty i porządne przysiady



Dzięki! Cześć! Do następnego razu! Karina
 

 
Hej! Jak tam ludki? Sama nie wiem od czego zacząć... Nie było mnie aż 220 dni... WOW! Chyba powracam do świata bloga lecz sama nie wiem czy dam radę... Postanawiam, że będę pisać na tym blogu o mojej rocznej zmianie stylu życia. Zamierzam dzielić się z wami moimi przemyśleniami odnośnie mojej diety i treningów. Co prawda wcześniej już był taki post, ale tym razem jest inaczej, ponieważ już jestem nastawiona na możliwe sprawy będące wynikiem moich działań. Nie myślcie sobie, że to jest drugie podejście to jest to co było wcześniej lecz była przerwa związana z moim zdrowiem i faktem, że nie byłam wystarczająco dokształcona jak na amatora przystało. Teraz codziennie zbieram nowe informacje odnośnie fit życia, aby pogłębiać swoja wiedzę. Jak to mówią człowiek uczy się przez całe życie. Prawda? Moim zdaniem to jest 100% PRAWDA



Tak więc powracam z dalszym dążeniem do wymarzonego celu!
Przed miesięczną przerwą jaką teraz złapałam przez uraz w kolanie moje wyniki w postępowaniu diety i treningów dały efekt 5 kg utraconej tkanki tłuszczowej z mojego organizmu przez okres 3 miesięcy. Moja lekka redukcja polegała na tym aby powoli tracić zbędne kilogramy bez efektu jojo i tak się stało



Więc podsumowując zamierzam minimum raz dawać znać jak tam u mnie i czy dalej daję radę z pompą? Dodatkowo moje treningi będą odbywały się w domu Dieta będzie początkowo w fazie redukcji na bazującej liczbie kalorycznej 1600 kcal i makroskładnikach w wysokości: W:192g B:128g T:40g Redukcję mam zamiar ciągnąć, aż do końca listopada natomiast masę rozpocznę początkiem grudnia, aż do 28 lutego gdzie przy każdej zmianie mam zamiar powoli podnosić lub obniżać kalorykę. W fazie redukcyjnej przechodzącej na masę co około 7 dni będę zwiększać kaloryczność o 200 kcal, aż dotrę do maximum wynoszącego 2200 kcal. Natomiast w końcowej fazie masy schodząc do redukcji mój końcowy próg mam zamiar trzymać na wysokości 1800 kcal tak samo schodząc co tydzień o 200 kcal.



Moje treningi będą hybrydowe ze zmienną ilością powtórzeń i obciążenia dobranego odpowiednio do moich możliwości.
2x w tygodniu będą trenowane te same partie ciała. Łączna ilość to 6x w tygoniu po 60-90 minut gdzie trening będzie rozpoczynał się 10 min rozgrzewką skupiającą się na rozgrzaniu stawów oraz mięśni najbardziej zaangażowanych w danym dniu treningu następnie trening poświęcony danej partii ciała, późniejszym etapem treningu będzie rozciąganie danych mięśni zaangażowanych w ten trening, a na sam koniec 20-30 minut interwałów na stacjonarnym rowerze/steperze.



Dzięki za uwagę Karina
  • awatar Kaarinaa♥: @NataliiMania: Wpadnę wpadnę i dzięki za wsparcie :D
  • awatar Kaarinaa♥: @KOMENTUJE NIE HEJTUJE: Dzięki :D No ale wiadomo jak to na redukcji bywa mózg to siano i to wielkie :D :P
  • awatar Kaarinaa♥: @chelsjesss: Dzięki :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

 
Cześć i czołem wszystkim :3
Co tam u was? U mnie wspaniale pomijając fakt, że jestem niewyspana od 2 tygodni, ale to tylko mały szczegół Jak zauważyliście po tytule dostałam moim zdaniem najlepszy prezent pod choinkę, a mianowicie: SZCZENIACZKA Tak tak tak w końcu <3 tak długo na nią czekałam moja kochana Bona przez którą jestem niewyspana, ale kocham ją niezmiernie jest już u nas od prawie 2 tygodni i są chwile przy których już nerwy puszczają, ale są oczywiście chwile pełne radości
A oto czarny potwór to zdjęcie jest z internetu, bo puki co nie mam jak dodać zdjęcia Bony we własnej osobie ale tak mniej więcej wygląda pieszczoch
Ps. Dla nie zorientowanych to jest labrador
 

 
Siemka miśki <3 co tam u was w świecie blogerów i blogerek?
U mnie fajnie, a dzisiejszy wpisik będzie o wyjeździe do Krakowa na lodowisko <3
Może najpierw powiem, że jechaliśmy wysokiej klasy pociągiem do stolicy małopolski później poszliśmy do galerii gdzie były urocze jednoczęściowe piżamki <3 w renifery i śnieżynki <3 love <3

matko słodkie prawda? Pomińmy fakt, że była ona na mnie za duża o 4 rozmiary, ale i tak słodka <3
Następnym etapem były wyczekiwane łyżwy

Wow, to było coś czego nigdy nie zapomnę było chyba minimum z 10 osób, które po prostu wymiatały na łyżwach :O oni byli niesamowici kobieta, która była na środku i robiła piruety wymiatała Ja z racji, że na łyżwach byłam 2 raz w życiu na początku się bałam, ale po jakimś czasie się przyzwyczaiłam i szło z górki wypad na lodowisko nigdy się nie obędzie bez "polizania" lodu więc i ja w końcu musiałam zaliczyć glebę, która była dosyć zabawna dzięki Igor <3 teraz na moim prawym biodrze widnieje przepiękny fioletowy siniak

<3 @Nutellaxox Kocham się ma siostro <3

Inez mój czerwono włosy człeku

Kocham was dziewczyny <3
Po lodowisku poszliśmy na rynek gdzie był jarmark świąteczny <3 a na nim lizaki <3 pierogi, grzańce, barszczyk i wszystko co świąteczne <3 Pycha

A choinka na rynku <3 matko piękna

Tak więc to koniec wpisu, który opowiada dzień w Krakowie świątecznym mieście, w którym byliśmy całą ekipą
Dzięki cześć do następnego wpisu
 

 
Cześć jak widzicie po tytule chcę was przekonać do podpisania ankiety, która pomoże nam w tym, żeby nakłonić przywódców państw, aby wprowadzili ograniczenie do wydzielania substancji, które przyspieszają ocieplenie klimatu! Podpiszcie to! Ankieta jest bardzo krótka musicie podać swój e-mail, imię, kraj, miejscowość i kod pocztowy oraz powód dla którego chcecie poprzeć podanie dla władz państw odnośnie ocieplenia klimatu, a wydzielane środki chemiczne. Ja podpisałam to ponieważ, interesują mnie losy świata za jakieś 50 lat kiedy moje wnuki i prawnuki będą żyły i czy będą żyły w takim środowisku w jakim ja teraz żyje? Może TAK,a może NIE? ODPOWIEDZI NIE ZNAM PONIEWAŻ MAM 16 LAT! Jeśli nastąpi jeszcze większe ocieplenie klimatu będą niewyobrażalne skutki, których cofnąć się później nie będzie dało i mimo że segregujemy śmieci, gasimy światło, mamy oszczędne żarówki i staramy się oszczędzać energię to i tak za mało. Ochrońmy naszą ziemię razem, ponieważ przyszłe pokolenia nie będą miały czystego powietrza ani zdrowego jedzenia bez ulepszaczy, które i tak są już teraz w coraz większej ilości.Pytanie wielu będzie brzmiało tak: "A co ja z tego będę miał?"
A to ze będzie mniej kataklizmów klimatycznych oraz dłuższe życie Ziemi i organizmów na niej żyjących

Oto filmik promujący tą ankietę obejrzyjcie




Oto stronka na której można wypełnić ankietę Pomóżmy naszej Ziemi razem!!!


https://secure.avaaz.org/en/100_clean_yt/


A wy co lubicie w naszej planecie lub co się znajduje na niej? Piszcie w komentarzach Chętnie poczytam i odpowiem
 

 
Siemka jak widać po tytule opowiem o zmianach jakie nastąpiły u mnie z połową września
Więc nadszedł taki dzień, a dokładnie gdzieś około 18 września i moje życie się zmieniło ponieważ zauważyłam, "moje ciałko nie wygląda za specjalnie" i stwierdziłam, że czas się zabrać za siebie, ruszyć dupsko i powalczyć o wymarzoną figurę Jak pomyślałam tak się stało i moje nawyki żywieniowe oparte wcześniej na tostach, morzu kakałka <3 maśle orzechowym, batonach, źle dobranych posiłkach jedzonych w pośpiechu oraz o takiej godzinie o której mi się zachciało jeść i wszystkiemu co jest niezbyt zdrowe zmieniły się na te duuuuużo bardziej zdrowe.Jem teraz 5 posiłków co 3 godziny rano na czczo wypijam szklankę letniej wody z połówką wyciśniętej cytryny pychota <3 (daje mi to większego kopa niż wcześniej kawa). Staram się ćwiczyć codziennie po 45 minut: Nogi i brzuch ćwiczę z Gym Break (Szymon Gaś i Katarzyna Kępka), a ręce i klatkę piersiową z Natalią Gacką. Powiem tak po miesiącu pracy i wyrzeczeń są pierwsze małe efekty mam zarysy mięśni na brzuchu i moje ręce i nogi są dużo chudsze i o wiele bardziej umięśnione, ale nie pokażę puki co jak do świąt wygląd będzie w połowie taki jaki chce mieć to zrobię zdjęcie i wstawię a tu jest zdjęcie ciałka do jakiego dążę Dodatkowo dodam jeszcze muzykę do której często ćwiczę
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
WAKACJE!!!
Boże jaka nuda!!!!
Cały czas obijanie tyłka i tyle
Pomocy!!!!
Ma ktoś jakieś pomysły na nudę!!!!
Został jeszcze niecały miesiąc i nie mam już pomysłów na nie
A to zdjęcie moich parówek nad wodą z początku wakacji



Dodatkowo uzależniłam się od tych 2 piosenek :O
<3 <3 <3
  • awatar Crazy Summer ♥: Ja tez się bardzo nudzę i jest upalnie no ale co zrobić ? :) Kocham je! Szczególnie 1 !!!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Witam państwa wszystkich
Ło minęły 3 dni od wyjazdu w góry się smutam, ale jak to mówią wszystko dobre w końcu musi się skończyć tak więc i to się skończyło jak widzicie po kluczowych słowach na rajdzie z kółka geograficznego byłam w Krynicy trwał on 2 dni (czyli nocka w schronisku młodzieżowym)
Zacznę może od samego początku naszego wyjazdu
W środę z rana wyjechaliśmy w 2 godzinną podróż autobusem do Krynicy gdzie miało się wszystko odbyć Z racji że się rozpadało nie poszliśmy w surwiwal tylko zwiedzaliśmy Krynicę jej zabytki zwiedzanie skończyliśmy około 14 mieliśmy później czas dla siebie tak gdzieś do godziny 17.30 (obiadokolacja) mniam kotlecik♥♥♥ z ziemniakami i ogórki w śmietanie omnomnom lubiem następnie poszliśmy do pokoi i mieliśmy czas wolny do 19 a po tej godzinie :O konkursy, konkurencje i zabawy z każdej dziedziny naszych opiekunów, czyli z angielskiego, muzyki, edb,wf i polskiego :O podzielono nas przy tym na 6 grup po 6 osób i zaczęła się rywalizacja o 1 miejsce i nagrody w postaci sprzętu sportowego hyhyhy pochwalę się nie wygrała moja grupa , ale co tam była fajna zabawa to się liczy skończyliśmy przed ciszą nocną kąpanko i podobno mieliśmy iść spać, ale tak się nie stało, bo dopiero wtedy zaczęła się największa zabawa i tosty,tosty,tosty ♥♥♥ (tak wzięłam ze sobą toster wiem jestem mądra) ludzi w pokoju było dużo, a chleba na tosty mało i się dość szybko skończyły a na dodatek jak była kontrola po jakieś 23 to toster nam zwędzili kurde (na szczęście odzyskałam go rano) spać poszliśmy zależy od osoby poczynając od wielkich śpiochów o 24h (pierwsza gimbazy), a kończąc na innych 3 lub chyba nawet 4 nie wiem dokładnie, bo sama padłam gdzieś nie wiem dokładnie przed 2 w nocy .





W czwartek rano obudziło mnie zimno w pokoju i mój "kochany" budzik (tak kocham cię gitaro elektryczna i was rockowe brzmienia piosenki Fallen) Śniadanko o 8.30 spakowanie się i o 10 wyjście w góry, gdzie stwierdzam że coś nie tak się stało z moim kolanem i nie dałam wyjść na szczyt ale już tak czasami bywa jak nie tym razem to następnym się uda w drodze powrotnej z gór do Krynicy wracaliśmy przez strumyk więc stąd #mokrowbutach caluteńkie mokre także w środku powrót do domu był powolny
Tak więc wyglądał wyjazd w góry
Dzięki cześć trzymajcie się do następnego razu

 

 
Zlocik motocyklowy był już jakiś czas temu(tak jakiś czas temu czyli mam na myśli miesiąc równiutki), ale dopiero teraz jakoś naszła mnie wena na pisanie co się tam działo
A się na prawdę dużo działo Wszystko zaczynało się o 11.30 mszą, potem przejazd przez okoliczne wsie i miejscowość,pyszne kiełbaski, surwiwal♥,bułki, pokaz strażacki, palenie gumy, stunter, mnóstwo dymu, deszcz, lody frugo ♥
Łapcie zdjątko
 

 
Dzień dobry wieczór!!!
Dzisiejszy dzień był hmmm ujmijmy to tak, że dużo się działo Oj bardzo dużo:
Rano o wczesnej porze wyjechaliśmy 13 osobową grupką autokarem do Krakowa, na "halę Wisły" gdzie odbyła się 2 godzinna próba Tańca Wielkanocnego. Podczas tej próby mieliśmy 2 przerwy po 10 min z czego na 1 poszłam z dziewczynami po coś do jedzonka. Szukając jakiegoś sklepiku natrafiłyśmy na automat z pewnym dziwnie zaklinowanym prince polo :O -czy to było dziwne TAK choć czasami, niektóre smakołyki właśnie tak zostają "sprzedane"- próbując go wyciągnąć kupiłam przy okazji czekoladę truskawkową mniam kocham ♥♥♥ Wracając do batonu nie udało nam się go wyciągnąć po czym jak wychodziłyśmy już na Rynek Główny w Krakowie spostrzegłyśmy, że ktoś zdołał wyciągnąć tego batona no cóż niestety nam się go nie udało go wyciągnąć
W drodze na rynek podziwiałyśmy piękną pogodę i cieszyłyśmy się słońcem, które w końcu zechciało zawitać do nas po brzydkich i zimnych Świętach Wielkanocnych Kiedy zaszłyśmy na rynek zastałyśmy pełno puchu, piórek i waty, bo jak się okazało w dzisiejszym dniu odbywała się bitwa na poduszki Bitwa trwała od 12 do 14 godziny ło mamo, to aż 2 godziny walki, tarzania się w pierzach i robienia zdjęć z nimi na głowie. Hahahahhahaha było mega Kocham takie happeningi!

Po znalezieniu poduszek i jakże niezwykłej bitwie "Każdy na każdego" poszłyśmy coś zjeść Przewyższającą ilością głosów poszłyśmy na kanapki Omnomnom kocham ♥♥♥ Kanapka z salami pyszności. Następnie udałyśmy się z powrotem na rynek gdzie przygotowałyśmy się do zatańczenia Tańca Wielkanocnego po nim podchodziłyśmy z białymi ♥ różami do ludzi na placu a po rozdaniu zatańczyłyśmy 2 raz taniec i pojechaliśmy do Łagiewnik,aby zatańczyć 3 raz i odwiedzić sanktuarium Miłosierdzia Bożego. Gdy skończyliśmy już wszystkie etapy naszego planu udaliśmy się powolnym krokiem do naszego wesołego autobusu, żeby powrócić do naszej miejscowości Podczas drogi powrotnej śpiewaliśmy śmialiśmy się i opowiadaliśmy głupkowate kawały Tak oto minął dzień w Krakowie i mówiąc serio nie żałuję że pojechałam bo było na prawdę genialnie, miła atmosfera i pełno pozytywnej energii, która dawała kopa gdy już mieliśmy dość
 

 
Usznanowanko
No pora na takie przemyślenia ...No dobra więc...
Sobota... 4 przyjaciół i piękna pogoda czego chcieć więcej no może dłuższego dnia hahaha ale poczekamy i się doczekamy pięknych długich dni wakacji Pojechaliśmy sobie na takie piękne 3 stawy u nas w miejscowości był piękny zachód słońca <3 zakochałam się w nim był taki piękny <3 po drodze gdy spacerowaliśmy pod nogami zauważyliśmy połówki muszli małż dziwne :O i zabawne bo zaczęliśmy je wrzucać do wody i się nimi rzucać, uciekać przed sobą, śmiać się i przeskakiwać przez strumyczek hahahah W ogóle to dziękuję wam za wszystkie spędzone razem chwile i mam nadzieję,że się jeszcze powtórzą mimo, że chyba nie prędko niestety a dla wszystkich innych mam miłą nutę do posłuchania bo nie mogę przestać jej słuchać od wczorajszego wieczoru


 

 
Dzień doberek
Wczoraj byłam sobie z klasą w Tarnowie na wycieczce
Pierwszą atrakcją tego wspaniałego dnia był:
Spektakl w teatrze no ujmę to tak przedstawienia teatralne no nawet lubię, ale ta sztuka jakoś szczególnie mnie nie urzekła choć były momenty śmieszne "spuść się na mnie" hahahah taaak dobre dobre publiczność się śmieje ... Przedstawienie było połączeniem XVII powieści Moliera z naszymi czasami... czy to było trafne połączenie? Moim zdaniem NIE, ale no cóż najwyraźniej Marian Pecko reżyserując ten spektakl miał na myśli pokazanie Skąpca w teraźniejszości...
Po jakże "urzekającym" przedstawieniu poszliśmy na rynek w Tarnowie do muzeum Toruńskich pierników, które jak to ujęła Pani przewodnik jeździ po całej Polsce Spróbowaliśmy pierników nazywających się moim imieniem taaa któż by nie chciał mnie zjeść ... następnie upiekliśmy ozdobne pierniki, których nie można zjeść, ale i tak, nie które osoby spróbowały no cóż bywa konsekwencje wychodziły po parunastu godzinach....ups
Po powrocie z jakże fajnej wycieczki wraz z Agą, Karą i Igorem pomyśleliśmy, że fajnie byłoby coś przekąsić więc udaliśmy się do piekarni, w której serwowali przepyszne kebaby omnomnom pyszne były polecam piekarnia pod telegrafem Po pysznym kebabie udaliśmy się wolnym nawet bardzo wolnym krokiem do domu tak oto właśnie wyglądała wycieczka do Tarnowa
 

 

Dzień dobry!!!

Taaak♥ mam ferie♥ o mamo jak ja długo na nie czekałam co prawda jest już 2 tydzień ferii,ale ważne że jeszcze są Dużo się działo co mogę powiedzieć siedziałam w domu w tamten poniedziałek.

We wtorek było śmiesznie policja pomyliła mnie z taką inną dziewczyną, która ma taki sam kolor włosów jak mój i było by nie za miło gdyby nie moja kochana KAROLINA, która uratowała mi 4 litery od wizyty na komisariacie :O o kurczaki, ale by było mama chyba by mnie ukatrupiła, gdyby dowiedziała się że jestem na komisariacie :O po tym całym zajściu z policją miałyśmy z dziewczynami bekę z tej całej sytuacji. Następnym programem naszego wtorku były urodziny IGORA i pizza jej HOT 16 nasza no posiedzieliśmy, pogadaliśmy, a następnie poszłyśmy odprowadzić Jubilata na trening kręgli gdy wracałyśmy też było śmiesznie śpiewałyśmy i tańczyłyśmy na ulicach gdyby ktoś nas zobaczył pomyślałby, że się troszkę upiłyśmy, ale pomyliłby się, bo my nic nie brałyśmy i umiemy bawić się bez tych wszystkich używek .

Od środy do poniedziałku byłam u babci było zabawnie

A dziś pisze i ciekawa jestem co się może wydarzyć

A książką tego tygodnia jest "Wróć, jeśli pamiętasz" jestem ciekawa co się wydarzy i jakie będą dalsze losy Mii i Adama?
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›